wtorek, 20 maja 2014

o tzw. "małżeństwach ratunkowych"

Dzisiaj w aspekcie terapii par i małżeństw zapraszam do refleksji nas cytatem Jurga Williego, który w swojej książce pisze:
Są pary, które mają dwie możliwości: chorować i pozostać w małżeństwie, albo być zdrowym i rozwiedzionym. Koluzyjne (czyli patologiczne) uwikłanie jest tak intensywne, że według nich wewnątrz istniejącego małżeństwa będą ciągle powielać dawne wzorce. Jeżeli małżeństwo zostało zawarte w celu udzielenia komuś pomocy w trudnej sytuacji życiowej lub zapewnienia komuś bezpieczeństwa, choroba i społeczne nieprzystosowanie partnera ściśle wiążą się z pełnieniem przez drugiego partnera roli pomocnika i sprawowaniem funkcji kierowniczej (...) Takie małżeństwa ratunkowe są szczególnie oporne na próby terapii, kiedy istnieje mało zdrowych sposobów sprzyjających realizowaniu owocnego partnerstwa, a więc przy dużych różnicach społecznych i różnicach wykształcenia lub różnicach wieku między partnerami.(...) Każdy związek, w którym partnerzy w nierównym stopniu przyczyniają się wzajemnie do swojego dobra i mają wobec siebie nierówne długi wdzięczności (i w którym partnerzy nie mogą czuć się równowartościowi), jest w terapii zagrożony przez następujący w niej rozwój - bo rozwój prowadzi do odrębności partnerów oraz ich emancypacji.
Jurg Willi "Terapia pary"

terapeuta par i małżeństw - kontakt pod numerem 509 60 40 06, Szczecin, www.pracowniapsychoedukacji.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.